Menu

Droga do LYKKE

Blog o życiu na emigracji i podróżach.

Kładki himalajskie na Jeziorze Monteynard i grota w Sassenage

madamebonheur

Zwykle, gdy mamy nieco więcej wolnego czasu, opuszczamy naszą okolicę i udajemy się w zupełnie inne miejsce. Na jesieni postanowiliśmy jednak zostać w Alpach i odkryć kilka lokalnych atrakcji.

Passerelles himalayennes du lac de Monteynard

Pewnego dnia zobaczyliśmy w gazecie zapierające dech w piersiach zdjęcie śmiałków, przechodzących przez wiszący most nad Jeziorem Monteynard. Wydało nam się to bardzo ciekawe, więc gdy wreszcie nadarzyła się okazja, postanowiliśmy tam pojechać.

wiszce_mosty_jezioro_monteynard_francja_alpy_isere_2

Na początku dojechaliśmy samochodem do miejscowości Treffort (38-Isère) i zaparkowaliśmy na parkingu przy przystani. Następnie kupiliśmy bilety na prom Mira, który przewiózł nas na drugi brzeg jeziora (6€/osoba dorosła). Tam zaś rozpoczęliśmy 12-kilometrowy spacer wśród lasów i górskich polan. Podczas wędrówki dwukrotnie przechodziliśmy przez Lac Monteynard, korzystając z dwóch kładek himalajskich: Passerelle du Drac (220 m. długości, 45-85 m. wysokości) i Passerelle de l’Elbron (180 m. długości, 45-85 m. wysokości). Trasa biegła wokół jeziora i prowadziła z powrotem do tej samej przystani, przy której zostawiliśmy samochód.

wiszce_mosty_jezioro_monteynard_francja_alpy_isere_3

Alpy_Jezioro_Monteynard_kadki_himalajskie_11
wiszce_mosty_jezioro_monteynard_francja_alpy_isere_4

wiszce_mosty_jezioro_monteynard_francja_alpy_isere_5

wiszce_mosty_jezioro_monteynard_francja_alpy_isere_6

Oba wiszące przejścia wyglądają bardzo efektownie, ale w rzeczywistości są stabilne i bezpieczne. Ciężko byłoby też z nich wypaść, bo są dokładnie zabudowane ze wszystkich stron. Poza tym nie bujają się, a nawet jeśli ktoś usilnie próbuje do tego doprowadzić, to co najwyżej lekko się kołyszą i szybko zatrzymują. W związku z tym, wejście na nie wcale nie wymagało wielkiej odwagi.

Alpy_Jezioro_Monteynard_kadki_himalajskie_2

Alpy_Jezioro_Monteynard_kadki_himalajskie_3

Alpy_Jezioro_Monteynard_kadki_himalajskie_4

Wycieczka była udana, ale też bardzo spokojna i wbrew temu co można sądzić, zupełnie niewymagająca. Szlak, który wybraliśmy był długi, ale też łatwy i dobrze oznaczony. Zresztą, w sezonie podąża nim tak wiele osób, że po drodze można nawet znaleźć ekologiczne toalety kompostowe. Maszerując spokojnie, całą trasę można pokonać w około 4 godziny. Ze względu na popularność tej atrakcji, warto jednak pomyśleć o wcześniejszej rezerwacji biletu na prom. Wstęp na passerelles jest bezpłatny i możliwy przez cały rok, ale statek kursuje tylko między majem, a wrześniem. 

Grottes les Cuves de Sassenage

Następnie wybraliśmy się do pobliskiej jaskini w Sassenage, koło Grenoble. Powstała ona co najmniej 80 milionów lat temu, czyli w ostatnim stadium epoki kredy. W jej wnętrzu można znaleźć sieć długich korytarzy, głęboką podziemną rzekę i dużo krzemienia organicznego, który powstaje na skutek rozpuszczania się szkieletów prymitywnych organizmów wodnych, takich jak chociażby gąbki morskie. Ostatnie odkrycie jest szczególnie ciekawe, ponieważ potwierdza, że miliony lat temu na terenie Europy znajdowało się morze. Poza tym, przy wejściu do jaskini można zobaczyć dwa charakterystyczne wgłębienia, przypominające okrągłe naczynia (les cuves). Zgodnie ze starą przepowiednią, jeżeli napełnią się one wodą na Trzech Króli, to nadchodzący rok przyniesie urodzajne plony.

jaskinia_Sassenage_2

Jaskinię zwiedza się z przewodnikiem (8 euro/osoba dorosła). Następnie, w ciągu 40 minut pokonuje się dystans o długości 1 kilometra. Po drodze zdarzają się wąskie i śliskie przejścia, a temperatura w grocie jest jednakowa przez cały rok i wynosi 12 st. C. W związku z tym, warto mieć ze sobą ciepłą bluzę i dobre obuwie.

jaskinia_Sassenage_7

Przewodnik oprowadza turystów po najciekawszych zakątkach jaskini i szczegółowo o nich opowiada. Poszczególne jamy noszą zaś wymowne nazwy i wyróżniają się różnymi charakterystycznymi elementami. Będąc na miejscu, możemy trafić do takich miejsc jak:

  • Wodospad 4 wiatrów (4 winds waterfall)  – jego woda wypływa z podziemnej rzeki Germe, która wypełnia znaczną część jaskini
  • Grobowa ścieżka (Path of the graves) – jama, w której znajdują się skały przypominające ludzkie twarze przedstawiane na nagrobkach
  • Sala nietoperzy (the Bat’s room) – niegdyś żyły tu nietoperze, ale zostały wypłoszone przez turystów eksplorujących wnętrze jaskini; obecnie grotę zamieszkuje jeszcze około 300-400 nietoperzy, należących do 5 różnych gatunków, ale turyści nie mają już wstępu na ten szczególny obszar
  • Piekielna ścieżka (the Path of hell) – gdy jaskinia napełnia się wodą, jej poziom podnosi się w tym miejscu bardzo gwałtownie, osiągając nawet 15 cm wysokości na minutę!
  • Kruche pomieszczenie (Crumbling room) – do tego miejsca woda już obecnie nie dochodzi; wokół można jednak dostrzec skały wyrzeźbione przez jej dawny nurt, a także stalaktyty, krzemienie i delikatne nacieki krasowe
  • Sala Św. Brunona (St Bruno room) – poniżej znajduje się zejście do podziemnej rzeki, której głębokość oszacowano na blisko 1250 metrów!

jaskinia_Sassenage_8
jaskinia_Sassenage_6

jaskinia_Sassenage_3
jaskinia_Sassenage_4
jaskinia_Sassenage_5
jaskinia_Sassenage_9

Większość turystów przyjeżdża do Sassenage samochodem i zatrzymuje się na parkingu Pré aux Cuves lub przy pobliskim kościele Saint Pierre. Następnie należy kierować się na górę, żeby dojść do kasy biletowej i informacji. Jest to intensywny spacer, który wymaga pokonania wielu schodów i zajmuje co najmniej 20 minut. Dodatkowo, po drodze można spotkać salamandry plamiste. Są one pod ochroną, więc warto na nie uważać. Poza tym, lepiej ich nie dotykać. Jaszczurki te są silnie jadowite, choć w przypadku człowieka bliski kontakt z nimi kończy się zazwyczaj tylko na pieczeniu i podrażnieniu skóry. Więcej informacji na temat różnych wariantów zwiedzania groty można znaleźć bezpośrednio na stronie internetowej.

jaskinia_Sassenage_1.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • cyfrowyja

    łał, to musi byc fan!

© Droga do LYKKE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci