Menu

Droga do LYKKE

Blog o życiu na emigracji i podróżach.

Tam i z powrotem

madamebonheur

W lipcu spędziliśmy w Polsce trzy tygodnie. Z jednej strony może się to wydawać dużo, ale czy tyle wystarczy, żeby nacieszyć się wszystkim, czego brakuje nam przez cały rok?

WARSZAWA

Jak zwykle, odwiedziliśmy rodzinę i przyjaciół w Warszawie. W ramach dodatkowych atrakcji wybraliśmy się też na strzelnicę i na kajaki do Warki nad Pilicą. Miło wspominamy również wizytę w Panorama Sky Bar, który znajduje się na 40 piętrze Hotelu Mariott. Jest to jedno z nielicznych miejsc, w którym można podziwiać panoramę naszej stolicy. A jest co oglądać, bo Warszawa nieustannie zmienia się i rozwija, aż miło popatrzeć. Całe życie mieszkałam na Pradze Południe, a teraz ledwo poznaję Rondo Wiatraczna. Jak wyjeżdżałam był tam praktycznie tylko mały bazarek i obskurny Uniwersam Grochów. A teraz? Wysokie wieżowce mieszkalne, galerie handlowe i duże targowisko. Poza tym zawsze powtarzam, że uwielbiam to miasto. Jest duże, czyste, bezpieczne i pełne życia. Nie sposób się w nim nudzić.

Warszawa_centrum

Warszawa_Zote_Tarasy_centrum


* Widok na Rondo Dmowskiego i Pragę Południe

CZĘSTOCHOWA I OKOLICE

Nieco później wybraliśmy się do Częstochowy, czyli rodzinnego miasta mojego taty. Większość osób na pewno kojarzy je z Aleją Najświętszej Marii Panny, klasztorem Paulinów na Jasnej Górze i cudownym obrazem Matki Boskiej, do którego pielgrzymują wierni. W tym roku odkryłam jednak coś zupełnie nieoczekiwanego. Wyobraźcie sobie, że znajdują się tam również wykopaliska archeologiczne z okresu kultury łużyckiej, datowane na 750-550 r. p.n.e. Z racji zainteresowań, nie mogłam pominąć tego miejsca podczas swojego pobytu.

Czstochowa_Jasna_Gra

W nowoczesnym pawilonie przy ulicy Łukasińskiego można obejrzeć fragment pradawnej nekropolii. Dodatkowo, wokół znaleziska znajdują się gabloty z cennymi artefaktami i rekonstrukcje dotyczące życia lokalnej społeczności. Wszystko jest też bardzo dobrze wyjaśnione i zaprezentowane.

Czstochowa_1

W grobach, zarówno szkieletowych jak i ciałopalnych, odnaleziono biżuterię, narzędzia, naczynia, broń i dziecięce zabawki. Natrafiono również na czaszkę ze śladami trepanacji i stwierdzono, że pacjent przeżył ten skomplikowany zabieg medyczny. Pozwala to domniemywać, że dawni mieszkańcy tych ziem i być może nasi przodkowie, należeli do wysoko rozwiniętej cywilizacji. Pomimo tego, iż duża część obszaru uległa zniszczeniu podczas budowy trasy tramwajowej i wiaduktu przy Alei Pokoju, miejsce to jest unikalnym i cennym muzeum, stworzonym bezpośrednio na terenie wykopalisk. Chciałabym, żeby w Polsce było ich więcej.

Czstochowa_2
Czstochowa_3
Dodatkowo zrobiliśmy sobie też krótką wycieczkę po zamkach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W ciągu jednego dnia odwiedziliśmy Bobolice, Mirów, Podzamcze i Olsztyn. Najbardziej podobał mi się odrestaurowany Zamek w Bobolicach, który został zbudowany na polecenie króla Kazimierza Wielkiego w XIV wieku. Jak większość warowni tego typu, służył do obrony granic królestwa. Niestety podczas „potopu szwedzkiego” został poważnie zniszczony, a wkrótce potem zapomniany. W czasach współczesnych zakupiła go rodzina Laseckich. Wtedy obiekt został odbudowany i otwarty dla zwiedzających. Dzięki temu, dziś wygląda tak imponująco.

Zamek_Bobolice_1
Zamek_Bobolice_4
Zamek_Bobolice_5
Zamek_Bobolice_3
Zamek_Bobolice_2

Poza tym, bardzo podobały mi się pozostałości Zamku Ogrodzieniec, wzniesionego w XIV wieku na wapiennych skałach. Będąc tutaj można spacerować po dziedzińcu, wejść na wieże i obejrzeć kilka pomieszczeń. Na terenie zamku znajduje się również ekspozycja broni i zbroi z różnych czasów, a także muzeum średniowiecznych narzędzi tortur. Nieco dalej można znaleźć ròwnież zrekonstruowaną osadę słowiańską na Górze Birów.

Zamek_Ogrodzieniec_Podzamcze_1
Zamek_Ogrodzieniec_Podzamcze_2

Po pozostałych zamkach zostało już niestety niewiele. Jednak z tego co słyszałam, niedługo ruszą prace mające przywrócić dawną świetność Zamkowi Mirów.

JAKTORÓW

Ostatnie dni wakacji spędziliśmy na wsi w Jaktorowie. Jest to mała miejscowość położona około 40 km na południowy zachód od Warszawy, w bliskich okolicach Żyrardowa i Grodziska Mazowieckiego. Ma ona ciekawą historię i bywa kojarzona jako ostoja ostatnich turów. Te pradawne zwierzęta żyły niegdyś na terenie całej Europy, ale wyginęły pod koniec XVIII wieku. Z wyglądu przypominały byki, choć były znacznie większe i silniejsze (przeciętnie osiągały nawet 185 cm wysokości i 800 kg wagi). Pierwsze na świecie próby ratowania wymierających zwierząt, zapoczątkowane przez Władysława Jagiełłę, polegały na tworzeniu osad leśnych, których mieszkańcy dokarmiali tury w zamian za zwolnienie z obowiązku pańszczyźnianego. Niestety, ostatecznie nie udało się ocalić tych niezwykłych zwierząt. Ostatnia przedstawicielka tego gatunku przeżyła na ziemiach dawnej Puszczy Jaktorowskiej do 1627 roku. Wydarzenie to upamiętniono w czasach współczesnych kamiennym pomnikiem.

Jaktorw_pomnik_ostatniego_tura_Puszcza_Jaktorowska

Z tych okolic pochodzą moi dziadkowie, więc jako dziecko przyjeżdżałam tu niemal na wszystkie wakacje. Doskonale pamiętam rozległe pola i zielone łąki, bociany i liczne zwierzęta, wycieczki rowerowe, ogniska, kąpiele w rzece i słoneczniki, które sadził dla mnie dziadek. Po sąsiedzku miałam też przyjaciółkę, z którą do dziś mam bardzo dobry kontakt. Niestety większość miejsc, które tak lubiłam, już nie istnieje. Wokół jest coraz mniej zieleni i coraz więcej betonu. Ludzie dzielą ziemie na działki, sprzedają i budują domy. Na dawnych „łąkach” powstała szerokopasmowa autostrada, a w przyszłości może pojawić się jeszcze duże międzynarodowe lotnisko w pobliskim Baranowie. Cóż, nie ukrywam, że w tym przypadku trochę brakuje mi dawnego uroku tego miejsca, ale zobaczymy, co będzie dalej.

***

Ogólnie wakacje w Polsce minęły nam bardzo szybko i przyjemnie. Bliscy starali się nas dobrze ugościć i wszystkim udało się to znakomicie. Aż mi ślinka cieknie na wspomnienie tradycyjnego polskiego grilla, klusków śląskich i innych pyszności, które dla nas przygotowywali. Z niecierpliwością czekamy na następne wakacje w Polsce!

grill_polskie_specjay_polska_kuchnia

.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© Droga do LYKKE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci