Menu

Droga do LYKKE

Blog o życiu na emigracji i podróżach.

Kapsztad i Robben Island

madamebonheur

Kapsztad (Cape Town) jest najchętniej odwiedzanym miastem w Afryce Południowej. Metropolia licząca ponad 400 km2 powierzchni i co najmniej 440 tysięcy mieszkańców, leży nad Oceanem Atlantyckim, u podnóża Góry Stołowej. Miesiące zimowe bywają tu bardzo chłodne, a ciepłe umiarkowane. Ogólnie, za sprawą frontów atmosferycznych znad Atlantyku, zawsze jest tu zimniej niż w pozostałej części kraju. Woda również jest bardzo chłodna. Nawet jeżeli temperatura powietrza osiąga 30 st. C, przybrzeżne wody nigdy nie mają więcej niż 14 stopni! Na krótkie morskie kąpiele decydują się zatem tylko najodważniejsi i to najlepiej w piankach do nurkowania.

Atlantyk

robben_island_32
Centrum miasta jest pełne życia i muzyki. Znajduje się tam wiele restauracji, klubów i barów. Poza tym, przez cały rok odbywają się tu liczne koncerty i występy uliczne.

kapsztad

kapsztad_3

kapsztad_5

kapsztad_4

kapsztad_1

Zwiedzając Kapsztad warto przespacerować się wzdłuż ekskluzywnej Long Street, a potem zajrzeć na Green Market Square. Dawniej znajdował się tam rynek niewolników, a teraz pchli targ. Najpopularniejszym centrum handlowo - rozrywkowym jest natomiast kompleks o nazwie Waterfront.

kapsztad_waterfront

Niedaleko Green Market Square znajduje się też Cape Town’s City Hall, czyli siedziba władz miejskich, a także Iziko Castle of Good Hope, który został wybudowany na miejscu dawnego drewnianego portu. Obecnie pełni on rolę muzeum, a w jego zbiorach znajdują się meble, broń i inne przedmioty pochodzące z czasów Holenderskiej Kampanii Wschodnioindyjskiej (VOC) i okupacji brytyjskiej. Nieco dalej znajduje się także Katedra Saint-George, będąca niegdyś siedzibą ruchu oporu wobec polityki apartheidu i South African Museum, gromadzące wiele cennych minerałów i skamieniałości.

kapsztad2

Uwagę przyciąga także kolorowa dzielnica Bo Kaap, zamieszkiwana dawniej przez niewolników pochodzących ze Sri Lanki, Indonezji i Indii, którzy zostali tu sprowadzeni jako dodatkowa siła robocza w 1830 roku.

kapsztad_bo_kaap

Równie przyjemnym miejscem jest park o nazwie Company’s Garden. Można w nim znaleźć wiele gatunków roślin charakterystycznych dla RPA, a także przyjazne szare wiewiórki, które śmiało podchodzą do turystów. Oczywiście można je karmić zakupionymi na miejscu przysmakami.

kapszatad_companys_garden_2

kapszatad_companys_garden_3
Wzgórze Signal Hill jest zaś bardzo dobrym miejscem na podziwianie panoramy miasta i malowniczego zachodu słońca. W trawie można też czasem dostrzec dzikie perliczki. Góra Stołowa ma ma 52 km długości i dwa charakterystyczne wierzchołki po obu stronach: Lion's Head i Devil's Peak.

kapsztad_signal_hill_3
kapsztad_signal_hill_12

kapsztad_signal_hill_2

ROBBEN ISLAND

Ciekawym punktem naszej wycieczki był rejs na pobliską Robben Island. Przy odrobinie szczęścia, od lipca do listopada, można spotkać po drodze wieloryby, które licznie gromadzą się w okolicy. Nam udało się to aż dwa razy, ale niestety była to bardzo krótka chwila, podczas której zobaczyliśmy kawałek głowy i ogon, należące do jednego z tych niezwykłych ssaków. Poza tym żyją tu też foki i rekiny (żarłacze białe), które mogą być agresywne również dla człowieka.

P1100651

Na wyspie znajduje się więzienie, które zostało zamienione w muzeum. Dawniej przetrzymywano tu czarnoskórych więźniów politycznych i buntowników, którzy przeciwstawiali się krzywdzącej polityce apartheidu i ówczesnym władzom. Co ciekawe, część przewodników, którzy oprowadzają turystów, to właśnie dawni więźniowie. Jak można się domyślać, opowiadanie przez nich historie szczególnie zapadają w pamięć. Sipho, którego mieliśmy przyjemność poznać, po odzyskaniu wolności długo szukał zatrudnienia, aż w końcu powrócił na wyspę jako przewodnik. Na początku było mu bardzo ciężko przychodzić do pracy i mierzyć się z trudną przeszłością, ale z czasem pogodził się z tym i nawet cieszy się, że może osobiście przekazywać innym historię tego miejsca. Jako więzień spędził tu 5 lat życia.

robben_island
Więźniowie Robben Island byli dotkliwie karani za wszystkie drobne przewinienia. Wielu umierało podczas tortur i było chowanych w nieoznakowanych grobach. Części ciał nigdy nie odnaleziono, ale wiadomo, że znajdują się pod fundamentami więzienia i na całym jego terenie. Pozostali przebywali w przeludnionych celach lub odosobnionych izolatkach, często w złych warunkach sanitarnych. Spali na piętrowych łóżkach lub na podłodze, na cienkich matach, a zimą dostawali dodatkowo jeden cienki koc do okrycia się. Na co dzień ciężko pracowali, sprzątając i gotując dla innych więźniów, a także rozbudowując więzienny kompleks. Najcięższa i najniebezpieczniejsza była jednak praca w kamieniołomach, polegająca na wydobywaniu wapnia ze skał. Niektórzy tracili wzrok od słońca i pyłu albo ulegali wypadkom. Więźniowie byli też na ogół niedożywieni i wycieńczeni, przez co często chorowali. Cierpieli głównie na wodobrzusze, cholerę i grypę, a przysługiwało im prawo wyłącznie do jednej wizyty lekarskiej w tygodniu. Bliscy mogli ich odwiedzać tylko raz na pół roku. Dwa razy w roku więźniowie mogli też otrzymywać krótkie listy, liczące zwykle około 120 słów.

robben_island_2

robben_island_3

robben_island_7

robben_island_5

robben_island_6

robben_island_11

robben_island_41

Jednym z najbardziej znanych więźniów był Nelson Mandela, który trafił tu w 1963 roku. Skazany na dożywocie, odzyskał wolność po 18 latach. Na zdjęciach poniżej widać jego celę. Ze względu na autorytet i silną osobowość, miał oddzielną salę i ograniczony kontakt ze współwięźniami.

robben_island_8

Kupując bilet do muzeum można też wybrać się na krótką wycieczkę autokarową z przewodnikiem, który pokazuje zainteresowanym wszystkie najważniejsza miejsca związane z historią wyspy i małą społecznością, która ją obecnie zamieszkuje. Na zdjęciu poniżej widać kamieniołomy (Lame Quarry) i usypaną przed nimi górę kamieni. Każdy kamień symbolizuje człowieka, który stracił tu swoje życie. Pierwszy z nich został położony przez Nelsona Mandelę, a każdy następny przez byłych więźniów, którzy byli świadkami śmierci współtowarzysza niedoli.

robben_island_31

Na wyspie znajduje się też rezerwat 130 gatunków ptaków morskich. Występują tu również foki i wolno żyjące żółwie lądowe.

robben_island_12

Niektóre brzegi wyspy pokrywają muszle z oceanu.

robben_island_13

robben_island_21

robben_island_foka

Podczas zwiedzania Kapsztad wydawał nam się piękny, wesoły i pełen życia. Robben Island jest równie urzekającym miejscem, choć kojarzy się przede wszystkim ze smutną historią tego kraju. Warto jednak pojawić się i tutaj, chociaż na chwilę.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ania z Polskie-Ogloszenia.PL] *.free.aero2.net.pl

    Ale bym tam pojechala ..

    Ania z Polskie-Ogloszenia.PL

  • Gość: [Hanka Saqib] 41.85.161.*

    Super fotki. RPA jest na mojej liście! Może wkrótce pojedziemy. Dzięki za przydatny wpis!

  • Gość: [Hanka Saqib] 41.85.161.*

    Super fotki! RPA jest na naszej liście!

  • Gość: [Mama pod prąd] *.play-internet.pl

    Niewolnicy, więźniowie... straszna przeszłość. :(((((

  • Gość: [Agnieszka Królak] 77.252.61.*

    Uwielbiam takie wpisy, czuję się jakbym tam była :)

© Droga do LYKKE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci