Menu

Droga do LYKKE

Blog o życiu na emigracji i podróżach. Francja, Grecja, Japonia.

Attyka mniej znana

madamebonheur

Nasza podróż zaczęła się i skończyła w Atenach. W związku z tym, mieliśmy dużo czasu na poznanie miasta i okolic. Kilka razy zdarzyło nam się też zejść z utartych szlaków turystycznych i zobaczyć coś mniej znanego. Oto trzy najciekawsze miejsca, które spotkaliśmy na swojej drodze.

WYBRZEŻE APOLLA: PRZYLĄDEK SUNION I MIEJSKIE PLAŻE

Ateny leżą na półwyspie attyckim, dlatego będąc w stolicy warto odwiedzić pobliskie wybrzeże. Ładne i piaszczyste plaże znajdują się w okolicach miejscowości Vouliagmeni, około 20 km od centrum miasta. Dojeżdżają tam autobusy zatrzymujące się przy stacji metra Elliniko. Podróż w sezonie nie jest zbyt komfortowa ze względu na wielki tłum, który jeździ w tym kierunku, ale na miejscu mamy do wyboru wiele różnych plaż, płatnych i bezpłatnych. Najczęściej trzeba płacić wyłącznie za miejsca na tarasach, leżakach i pod parasolami. Piasek, słońce i woda są za darmo :-).

Ateny_Wybrzee_Apollo_1

Ateny_Wybrzee_Apollo_2
Ciekawym miejscem jest także Przylądek Sunion, na którym znajdują się ruiny świątyni Posejdona z V  w. p.n.e. Jednocześnie jest to podobno najładniejsza część Grecji kontynentalnej.

Przyldek_Sunion_Attyka_Grecja_3
Przylądek Sunion jest wiązany z wieloma ciekawymi mitami. Jednym z nich jest opowieść o słynnym ateńskim herosie, Tezeuszu. Pokonał on Skirona (zrzucającego podróżnych ze skał), Sinnisa (przywiązującego ludzi do dwóch giętkich drzew i rozrywającego ich ciała na pół) oraz najokrutniejszego Prokruteusa, który wabił podróżnych do domu, kładł do łoża i w zależności od tego, czy było ono za krótkie czy za długie, obcinał im nogi lub wyciągał stawy... Zabił też ogromnego byka, który niszczył uprawy i zagrażał ludziom w Maratonie. Największe uznanie zyskał jednak po zgładzeniu Minotaura. Był to potwór o głowie byka i ciele człowieka, który mieszkał na Krecie w gmachu pełnym licznych komnat i korytarzy. Król Minos co roku składał mu w ofierze siedem ateńskich dziewcząt i siedmiu ateńskich chłopców. Księżniczka Ariadna podarowała Tezeuszowi kłębek nici, który rozwijał wchodząc do labiryntu. Dzięki temu był w stanie znaleźć Minotaura nie gubiąc drogi, a potem wydostać się na zewnątrz. Po opuszczeniu wyspy powrócił do domu, gdzie wyczekiwał go ojciec i władca Aten, król Ajgeus. Niestety bohater zapomniał zmienić czarnych żagli na szkarłatne, tak jak obiecał. Starzec dostrzegł statek z daleka i sądząc, że jego syn zginął w walce, rzucił się do morza. Według legend, zdarzenie to miało miejsce właśnie tutaj. Wkróce Tezeusz został królem Aten. Ludzie opowiadali, że wprowadził podstawy ustroju republikańskiego i wypędził z Attyki dzikie bandy centaurów (centauromachia). Miał jednak słabość do kobiet, przez co nie raz popadał w tarapaty. Pewnego razu porwał królową Antiope i wplątał Ateńczyków w wojnę z jej towarzyszkami, Amazonkami (amazonomachia). Później uprowadził również młodą Helenę spartańską, ale Zgromadzenie Ludowe wydało ją rodzinie i ukarało go wygnaniem. Tezeusz spędził starość samotnie, na odległej wyspie. Zginął przypadkiem, potykając się podczas spaceru i spadając ze skały. Jego szczątki zostały później sprowadzone do Aten, a sceny z jego życia stały się inspiracją dla wielu rzeźbiarzy i artystów.

PIREUS

W starożytności był to port morski należący do Aten. Obecnie jest to duże miasto, stanowiące część aglomeracji ateńskiej. Znajduje się tu ogromny port, który posiada dużą część przemysłową i ładną przystań przeznaczoną dla jachtów. Ulice pełne palm i drzewek pomarańczowych nadają tej okolicy dodatkowego uroku, ale ogólnie jest tu podobnie jak w Atenach: nieco brudno i nieco głośno.

Pireus_2

Pireus

MARATON: POLE BITWY I GROBOWIEC ATEŃCZYKÓW. LOKALNE MUZEUM ARCHEOLOGICZNE I WYKOPALISKA.

W okolicach Maratonu doszło do jednej z najsłynniejszych bitew starożytności. W 490 r. p.n.e., mała ateńska armia pokonała ogromne wojsko Persów i obroniła swoje ziemie przed najeźdźcą.
Greccy żołnierze walczyli w szyku bojowym zwanym falangą. Ustawiali się w kilku szeregach tak, że każdy żołnierz osłaniał lewą stroną tarczy swojego towarzysza. Walczyły dwa pierwsze szeregi, a pozostałe przesuwały je do przodu i uniemożliwiały przeciwnikom ucieczkę. Był to doskonały sposób walki z przeciwnikiem napierającym z przodu, jednak grecki wódz Miltiades obawiał się liczebnej przewagi Persów i postanowił zmienić taktykę. Podczas pierwszego starcia ustawił się na środku doliny, zabezpieczając tyły i skrzydła na stokach gór. Gdy Persowie wycofali się na pobliskie pastwiska, grecka falanga niespodziewanie ruszyła biegiem, pokonując 1000 metrów i rzucając się na zaskoczonego nieprzyjaciela. Po wygranej bitwie Ateńczycy wrócili do swojego miasta. Poległych uhonorowali zaś wspólną mogiłą w kształcie kopca (The Tumulus of Athenians). Szacuje się, że w trakcie walki zginęło około 200 Greków i aż 6000 Persów. Według legendy, jako pierwszy dotarł do Aten posłaniec Filippides, który przebiegł 42 km, przekazał wiadomość o zwycięstwie i padł z wycieńczenia. Na pamiątkę tego wydarzenia co roku odbywa się bieg maratoński, a każdy kilometr na trasie Ateny-Maraton jest oznaczony tablicą z odpowiednim komentarzem.

Grecja_Maraton_1

W miasteczku Maraton utworzono też małe lokalne muzeum (Archaeological Museum of Marathon). Leży ono dosłownie w „szczerym polu”, ale da się tu trafić podążając za znakami umieszczonymi przy głównej drodze. W środku znajdują się całkiem ciekawe zbiory z czasów starożytnych, m.in. posągi z egipskiego santuarium, które powstało tu w czasach imperium macedońskiego. Mimo to, obiekt świeci pustkami. Gdy weszliśmy do środka, pracownicy wydawali się być zaskoczeni, że ktoś w ogóle przyszedł. Jedna z pań podążała za nami podczas zwiedzenia i odpowiadała na ewentualne pytania, a potem pokierowała nas jeszcze do dwóch hangarów, które kryją szczątki pochodzące z wczesnego okresu helladzkiego. Jeden krąg pochówków znajduje się tuż koło muzeum (The Early-Helladic cemetery), a drugi nieco dalej (The Middle-Helladic Tumuli). Ogólnie nie było tam tak atrakcyjne jak na Akropolu czy na antycznej agorze, ale wspominam tą wycieczkę jako lekką i przyjemną. Miejsca, które tu widziałam są też dowodem na to, że w Grecji praktycznie wszędzie można znaleźć pozostałości z czasów antycznych.

Grecja_Maraton_2

Gdy rozmawiam z innymi osobami widzę, że Grecja ma wielu wielbicieli. Istnieje jednak duża grupa osób, która uważa, że to bardzo „oklepany” kierunek wakacyjny, a lokalna turystyka to jedna wielka „masówka”. Ja się z tym nie zgadzam. Grecja jest piękna, pełna cennych zabytków i bardzo różnorodna. Grecy są zaś bardzo gościnni i starają się zachęcać do odwiedzania ich kraju na wiele różnych sposobów. Ja wprost uwielbiam ten kraj i jeśli kiedyś będę miała okazję tam wrócić, to na pewno to zrobię.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Marta S.] 80.64.127.*

    Bardzo przyjemnie się czyta. Ładny styl.

  • Gość: [Sylwia] *.dynamic.mm.pl

    Piękne miejsce! Uwielbiam takie zwiedzanie poza szlakiem! Zazwyczaj znajduje tam najlepsze perełki! :)

  • Gość: [Sylwia Wośkowiak-Kierepka] *.play-internet.pl

    Piękne zdjęcia, a post przeczytałam jednym tchem, zwłaszcza ten fragment o mitycznych stworach. :-)

  • Gość: [madame bonheur] *.fbx.proxad.net

    Dziękuję za odwiedziny na blogu i wszystkie miłe słowa :) Pozdrawiam!

  • Gość: [Ania] *.adsl.inetia.pl

    Przepięknie, niesamowite zdjęcia :) Dawno tak pięknych nie oglądałam na blogach :) dobrze jest czasem zboczyć ze szlaku, gdzie nie ma takiego zgiełku.. Cieplutko pozdrawiam :)

© Droga do LYKKE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci