Menu

1756 kilometrów na Zachód ...

Blog o emigracji, życiu we Francji i podróżach. Notatki osobiste.

Owoce morza w kuchni śródziemnomorskiej

madamebonheur

Tradycja spożywania owoców morza wywodzi się z krajów śródziemnomorskich, które od zawsze miały ich pod dostatkiem. Morze Bałtyckie jest raczej ubogie w minerały i nie posiada zbyt sprzyjających warunków życia dla organizmów wodnych. Z tego powodu nasza kuchnia nigdy nie wykształciła sposobów przyrządzania tego rodzaju przekąsek i nie mamy nawet zwyczaju ich spożywania. Zresztą wielu osobom wydaje się to obrzydliwe i nie chcą nawet próbować. Jednak w kuchni francuskiej owoce morza odgrywają bardzo ważną rolę i często można je spotkać na domowym stole, w restauracji i w każdym sklepie. Oto, co ciekawego można najczęściej zobaczyć na talerzu:

1. Krewetki. Ja najbardziej lubię parzone z dodatkiem czosnku i pietruszki bądź smażone z pikantnym sosem.

krewetki

2. Kalmar. Na ogół lekko smażony, do smaku często dodaje się kilka kropel soku z cytryny.

kalmary

3. Małże. Za nimi zbytnio nie przepadam, ale  mogę je zjeść od czasu do czasu. Często bywają podawane w zupie (wraz z muszlą) lub w marynacie z czosnku i pietruszki.

małże

mule
4. Kraby. Przed podaniem są gotowane w osolonej wodzie i bywają podawane na talerzu w całej okazałości. Wtedy trzeba je samodzielnie obrać z twardego pancerza, a to dość dużo brutalnej zabawy. Istnieje kilka sposobów na zjedzenie takiego skorupiaka, ale wszystkie są do siebie raczej podobne.

krab

Najpierw należy włożyć palec w jego otwór gębowy, a potem oderwać górną część niejadalnej skorupy. Następnie powinno się oderwać od korpusu wszystkie odnóża. Warto odłożyć je na bok, bo wrócimy do nich na samym końcu. W korpusie znajduje się najwięcej białego mięsa, które należy starannie oddzielić od reszty pancerza, chrząstek i skrzeli, których nie jemy. Ułatwia to rozłupanie kadłuba na mniejsze części. Jeśli krab jest młody można to zrobić własnymi rękami. W pozostałych przypadkach trzeba sobie pomóc młotkiem lub dziadkiem do orzechów. Odnóża najłatwiej złamać w naturalnych miejscach zgięcia. Dzięki temu, mięso częściowo wydostanie się samo. Żeby wydobyć resztę, należy je wyssać lub zgnieść skorupę. Podobnie postępujemy ze szczypcami.

mięso kraba

Ogólnie nie jest to skomplikowane i nie pochłania wiele czasu. Niestety mięsa nie będzie dużo, a  „śmieci” mnóstwo. Kraba spożywa się na zimno z dodatkiem soku z cytryny. Moim zdaniem smakuje on jak ryba, choć trochę mniej wyraziście. Mimo to, nie przepadam za krabami. Lubię za to paluszki krabowe, które w rzeczywistości składają się z mielonego rybiego mięsa i ewentualnie śladowych ilości aromatu z kraba…

Ostrygi. Wzbudzają najwięcej kontrowersji, gdyż najczęściej bywają podawane na surowo. Mięczaki tego rodzaju zawsze należy przechowywać wypukłą częścią muszli do dołu. W przeciwnym razie może dojść do wydostania się morskiej wody i śmierci stworzenia, które nie będzie nadawało się do zjedzenia. Ostrygi w restauracji podaje się otwarte, a naturalne przyprawy stanowią słona morska woda i kilka kropel soku z cytryny. W pozostałych przypadkach musimy otworzyć je samodzielnie za pomocą ostrego, płaskiego i mocnego noża. Ostrze należy wbić między dwie części muszli, w miejscu ich łączenia. Następnie powinno się poruszać nożem w różne strony, a następnie przeciąć mięsień ostrygi i z wyczuciem podważyć muszlę. Po otwarciu ostryga jest gotowa do spożycia. Muszlę przechyla się i połyka całą jej zawartość. Niektórzy dodają jeszcze do smaku sos tabasco.

ostrygi
Zdaniem większości owoce morza są bardzo zdrowe, bo zawierają dużo białka i witamin. Jednak ze względu na możliwość zanieczyszczenia toksycznymi związkami, które znajdują się w morzu, nie zaleca się ich spożywania kobietom w ciąży ani małym dzieciom. Ogólnie mnóstwo osób wokół mnie spożywa te morskie stworzenia i cieszy się dobrym zdrowiem, ale oczywiście do wszystkiego należy podchodzić z rozsądkiem. Co sądzicie na temat tych składników diety śródziemnomorskiej ?

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • Gość: [włóczykija] *.adsl.inetia.pl

    Ja z owoców morza toleruję póki co tylko krewetki. W stosunku do innych jakoś nie mogę się przemóc. Ale może kiedyś....

  • Gość: [Magda Baranowska] *.dynamic.chello.pl

    Uwielbiam owoce morza, mogłabym je jeść ciągle :)

  • Gość: [Marysia] 95.149.200.*

    Pycha - uwielbiam szczególnie kalmary, krewetki, i osmiorniczki - mniam!

  • Gość: [Kasia] *.gazeta.pl

    Ja, póki co, próbowałam tylko krewetek i raz jedyny jadłam ośmiornicę :) Ostrygi i kraby jakoś do mnie nie przemawiają, ale może kiedyś zdecyduję się ich spróbować :)

  • Gość: [Hamak Life] *.play-internet.pl

    Nie wiedziałam, że owoce morza nie nadają się dla kobiet w ciąży.

  • Gość: [Madame Bonheur] *.fbx.proxad.net

    Dziękuję wszystkim za odwiedziny na moim blogu i zapraszam ponownie :)

    [Hamak Life] Dzieci i kobiety w ciąży są szczególnie wrażliwe, więc wtedy dietę należy dobierać szczególnie dokładnie, eliminując jakiekolwiek ryzyko. Pozostałym osobom nie powinny szkodzić ;)

  • akurat-52

    Uwielbiam owoce morza. Bardzo smakują mi krewetki i kalmary. Kiedyś będąc we Wrocławiu jadłam [url=www.roadamerican.pl/mule/]mule w białym winie[/url] i też bardzo mi posmakowały. Chociaż może zbyt apetycznie nie wyglądają:)

© 1756 kilometrów na Zachód ...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci